Mirek Dąbrowski królem Masters

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Mirek Dąbrowski królem Masters. Jakub Mierzwa blisko rozbicia banku w JackpocieMasters grupowe

Wiosną wystąpił w finale Masters, ale musiał w nim uznać wyższość Pawła Wrońskiego. W kolejnej edycji ponownie dotarł do głównej rozgrywki i tym razem był górą. Mowa o Mirosławie Dąbrowskim, który w turnieju Masters wieńczącym kolejną edycję turnieju „Nie lubię poniedziałku” pokonał Roberta Peckę.

W drodze do meczu z Robertem Mirek pokonywał kolejno Romana Gałuszkę (15:4), Janusza Stawarza (13:7), a w trzeciej rundzie Sławomira Bartka (11:9). W tym pojedynku „Miro” miał mocno pod górkę, a w pewnym momencie był już jedną nogą na lewej stronie drabinki turniejowej.

- Było już bardzo źle, bo przegrywałem trzy do dziewięciu. Myślałem, że trzeba będzie się ratować po lewej stronie, ale Sławek wyciągnął do mnie rękę, popełnił błędy i wygrałem przegrany mecz – wyjaśnia Mirek, który w półfinale trafił na Pawła Wrońskiego i zrewanżował się mu za porażkę z wiosny, wygrywając 14:8.

Robert na dzień dobry pokonał Bartosza Drążka (15:8), następnie miał łatwe przeprawy w meczach ze Sławomirem Pasternakiem (14:2) i Arkadiuszem Nawojskim (13:4). W półfinale emocji było zdecydowanie więcej; Robert wygrał wojnę nerwów z Sebastianem Krupą (13:12).

 Finał był ciekawy, ale z czasem zaczęła się rysować przewaga Mirka. W pewnym momencie Robert uznał, że sprawa jest już ostatecznie przegrana i poddał partię. Do protokołu wpisano wynik 12:8 dla Mirka.

 W turnieju Masters nie mogło zabraknąć losowania Jackpota. Okazję do rozbicia banku i podniesienia ze stołu kwoty, która rośnie od kilku dobrych edycji, otrzymał Jakub Mierzwa. I trzeba podkreślić, że był dosłownie o włos od zaliczenia partii w z kija i uzyskania wielkiej wygranej. Pod koniec partii na stole została już tylko czarna bila i „dziewiątka”. Problem polegał na tym, że Kuba miał białą na wprost czarnej, a tym samym nie mógł łatwo wyjść na „dziewiątkę”. Podjął jednak ryzyko, chciał spozycjonować białą, ale uderzając spod bandy spudłował uderzenie i szansa przepadła.

Kolejna edycja NLP rozpocznie się już w 2019 roku. Serdecznie zapraszamy, a przy okazji wszystkim fanom bilarda i nie tylko życzymy Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.

Udostępnij
Copyright © 2019 Sportowy Klub Bilardowy Ósemka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.