Kuba Dobrowolski zagościł w "Ósemce" wygrywając dziesiąty „PAT”!

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

57606659 2295569773814524 4949098803819970560 oPojawił się po raz pierwszy na "Piątkowcu", ale nie po raz pierwszy w "Ósemce". Bowiem Kuba - zawodnik niegdyś naszego klubu, który teraz reprezentuje barwy pierwszo ligowej drużyny Trójkąta jak na niego przystało z pewnego poziomu nie schodził. Duże doświadczenie i ogranie zdobywane przez kilka lat na stołach Polskiej Ligi Bilardowej oraz wiele różnego rodzaju turniejów amatorskich można było zaobserwować już od pierwszego meczu, a łatwo nie było bo Kubę przywitał Jacek Pańczak (medalista Masters I edycji).

Kuba nie przejął się zbytnio tym i wykorzystał skrzętnie błędy Jacka wygrywając z nim do zera. Taką samą lekcję otrzymał Mirek Dąbrowski tutaj również 4:0 tak też Kuba szybko awansował do ćwierćfinałów. Drugim finalistą dziesiątego turnieju został Sebastian Krupa, który również bardzo dobrze poczyna sobie na stołach "ósemkowych". Seba już kolejny raz pojawił się w finale PAT, równie dobrze radził sobie w turniejach NLP gdzie zdarzało mu się wygrywać turniej za turniejem, jak chociażby ostatnio. Podobnie jak Kuba przeszedł on przez turniej bez porażki choć był jej blisko w meczu z Bogusławem Koszelą gdzie Seba okazał się lepszy, ale tylko jedną partią. Kolejne wysokie miejsca to Piotr Bujny, o którym też można napisać słów parę. Piotrek świetnie zaprezentował się w ostatnich dwóch PATach i zniwelował CAŁKOWICIE przewagę Adama Wisza, który nie mógł startować w ostatnich eliminacjach stając się aktualnym numerem jeden w rankingu. Teraz trzecie miejsce Piotra z pewnością nie jest złym wynikiem, bo przecież przegrał z samym zwycięzcą turnieju numer dziesięć i to wynikiem 4:3. Mirek Dąbrowski, również nie jest przypadkowy w składzie półfinałów. Podobnie jak Sebastian jest on wysoko notowany w turniejach NLP gdzie walczy o wygranie rankingu, podobnie z resztą tu - w turniejach PAT, Miro po raz czwarty znajduje się na podium. Tym razem rywalizowało 17 zawodników, a pierwsze rundy przebiegły dość szybko. Wyniki poszczególnych meczy były przewidywalne a faworyci meczów wygrywali je, co spowodowało szybki efekt, że drabinka ćwierćfinałowa szybko się zapełniła. Ciekawe pary powstały w zestawieniach Sebastian Krupa vs Jacek Pańczak oraz dobrze dysponowanego tego dnia Roberta Pecki vs Mirka Dąbrowskiego. Na oczekiwaniach jednak się skończyło, wszystkie "ćwiartki" zakończyły się wynikami po 4:1 lub 4:2. Całkowicie inna historia potoczyła się od meczy półfinałowych, same wyniki już robią wrażenie bo obydwa mecze skończyły się maksymalną liczbą partii. Ostatecznie jednak Seba Krupa ogrywa Mirka Dąbrowskiego, a Kuba Dobrowolski lidera rankingu - Piotrka Bujnego. Na mecz wieczoru nie starczyło już sił obydwu zawodnikom. Z pewnością półfinały wymagały od nich dużej koncentracji i precyzji. Obydwaj bohaterowie wieczoru popełniali błędy, mniej ich jednak zrobił Kuba i wynikiem 4:2 wygrywa cały turniej!. Zaraz po Piotrku w rankingu notowany na drugiej pozycji jest Adam Wisz oraz trzeci Seba Krupa.

Jeśli chodzi o jackpota - pula wciąż rośnie i będzie do zgarnięcia już w najbliższy wtorek, a zagramy już w odmianę 8 bil. Pierwszą szansę od losu dostał Jacek Pańczak jednak nieskutecznie rozbił i na tym zabawa się skończyła. Drugi do stołu podszedł - Janusz Stawarz, szef Ósemki który po rozbiciu miał szansę na kontynuację, ale tylko dzięki zagraniu jumpa. To się powiodło, jednak bez wbicia nie mógł grać dalej. Tymczasem gratulujemy wszystkim uczestnikom i dziękujemy za obecność, oraz zapraszamy na XI eliminację „PAT” w naszym klubie, oczywiście we wtorek po świętach tj. 23.04.19 r. o godz. 18:00.

Wszystkim sympatykom sportu bilardowego oraz przyjaciołom klubu i klientom klub "Ósemka" życzy wszystkiego najlepszego z okazji świąt Wielkanocnych, wiele radości i odpoczynku w gronie najbliższych, tym razem przy stole wielkanocnym!

Jerzy Gonet

Udostępnij
Copyright © 2019 Sportowy Klub Bilardowy Ósemka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.