Krystian Tanasiewicz trzeci raz najlepszy w II edycji cyklu Piątkowiec Amateur Tournament!

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

TanasPomimo tego że nie startuje w każdej eliminacji z przyczyn czasowych, popularny "Tanas" zawsze jest brany pod uwagę jako faworyt, gdy tylko przekracza progi klubów bilardowych. Historia tego zawodnika trwa już blisko 14 lat, gdzie 9 sezonów ligowych spędził w Ósemce.

Były zawodnik naszego klubu, zwycięzca Pucharu Polski Juniorów z 2008 roku, wielokrotny uczestnik Mistrzostw Polski Amatorów, a teraz jeden z czołowych reprezentantów pierwszoligowej drużyny Trójkąta, jest znany z tego że potrafi bardzo dobrze wykorzystać swoje długoletnie zbierane doświadczenie na stole, a co za tym idzie także ogranie, które zdobył w wielu pojedynkach na przełomie tych lat. Można śmiało o nim powiedzieć parafrazując znane powiedzenie, że jest zawodnikiem który z "niejednego pieca chleb jadł". W meczach o stawkę potrafi zaprezentować swoje "stalowe nerwy" co bardzo często prowadzi go do zwycięstwa nad rywalami. Od meczu decydującym o wejściu do fazy ćwierćfinałowej oraz w samej "ćwiartce" turnieju, przy wynikach 3:3 kolejno z Adamem Wiszem (vice-liderem rankingu) oraz Adamem Cebulakiem, Krystianowi ręka nie zadrżała pewnie wbijając wygrywające ósemki. Jak na bohatera wieczoru przystało, w ten dzień nie przegrał on żadnego meczu, a tryumf w finale stawia go zaraz obok wspomnianego Adama Wisza oraz Jacka Pańczaka, jako jedyna trójka zawodników, którym udało się wygrać trzy turnieje w letnim cyklu naszych eliminacji co wcale nie należy do łatwego wyczynu. Finalistą i zarazem przeciwnikiem "Tanasa" okazał się Sebastian Hołówko, którego nazwisko w finale nie powinno nikogo dziwić. Najlepszy bilardzista poprzedniej eliminacji i zwycięzcą ostatniego GP Trójkąta jest w formie i bardzo dobrze radzi sobie z jej utrzymaniem meldując się po raz kolejny na "pudle" naszych zawodów. Co prawda nie poszło mu tak dobrze jak Krystianowi i musiał on zwiedzić "lewą stronę" drabinki turniejowej po przegranej już w pierwszej rundzie z aktualnie trzecim zawodnikiem rankingu PAT - Sebastianem Krupą, za to skutecznie odprawił do domu Adama Wisza wynikiem 3:2 zapisując swoje nazwisko w ćwierćfinale. Tam skutecznie wypunktował Mirosława Dąbrowskiego 4:1, a w półfinale poradził sobie równie dobrze z Arkadiuszem Nawojskim (finalista II turnieju eliminacyjnego do MPA) wynikiem 4:2. Warto zaznaczyć miły akcent tego wieczoru, a mowa o Robercie Pecce, który w dniu swoich urodzin zrobił sobie sam prezent zajmując trzecią lokatę na podium tej eliminacji, obok niego na trzecim miejscu pojawił się również wspomniany Arek Nawojski. Zadowoleni ze swoich występów powinni być Adam Cebulak i Łukasz Pasternak zdobywając po raz kolejny wysokie piąte miejsca w zawodach. Sam finał zakończył się wynikiem 4:2 ze wskazaniem na Krystiana, który wskakuje do pierwszej dziesiątki rankingu dzięki zwycięstwu. Bez zmian w rankingu jak można zauważyć od kilku tygodni na szczycie nadal Piotr Bujny pomimo nieco gorszego występu w tej eliminacji, drugi jest Adam Wisz i trzeci wspomniany Sebastian Krupa, którego goni "Hołek" bo ma on tylko 4 pkt straty.

Krystian Tanasiewicz mógł także rozbić bank tego wieczoru, bo to jego jako pierwszego wskazał los, jednak do powodzenia w jackpocie zabrakło kuli białej która po rozbiciu szybko trafiła do łuzy i szansa jak szybko się pojawiła tak znikła. Podobnie jak tydzień temu tak i tym razem druga osoba losowana do zabawy nie była obecna w klubie w chwili jej wyczytania. Do tej listy oprócz Huberta Barana można dopisać nazwisko Macieja Dłuskiego, który nie dał sobie szansy na próbę rozbicia banku.

Tymczasem gratulujemy wszystkim uczestnikom i dziękujemy za obecność, oraz zapraszamy na XIV eliminację w naszym klubie oczywiście we wtorek 14.05.19 r.

Do zobaczenia przy stołach!

Jerzy Gonet

Udostępnij
Copyright © 2019 Sportowy Klub Bilardowy Ósemka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.