Lider rankingu wygrywa XV turniej eliminacyjny "Piątkowca"!

Drukuj

PiotrekOstatnia eliminacja w 8 bil zakończyła się zwycięstwem Piotra Bujnego. "The secound one" - tak śmiało można określić jego udział w turniejach. Aż sześć razy drugie miejsce w eliminacjach. Piotrek wygrał wcześniej jeden raz i aktualnie w rankingu ma 20 punktów przewagi nad drugim zawodnikiem, Sebastianem Krupą. Zastanawiać się można co by było gdyby na sześć finałów w których grał, wyszedł z nich zwycięsko.

Już teraz ma duża przewagę i ciężko będzie odebrać mu puchar za wygranie naszych eliminacji w II cyklu Piątkowiec Amateur Tournament, choć nie można postawić krzyżyka na reszcie zawodników depczących mu po piętach. A to chociażby dlatego, że podobna sytuacja miała miejsce w turnieju numer dziewięć gdzie ówczesny lider Adam Wisz zajmujący aktualnie trzecie miejsce w tabeli, nie przyszedł dwa razy na turniej, a miał podobnie jak teraz Piotr - 20 punktów przewagi. Wtedy to właśnie sytuacje wykorzystał Piotrek i od turnieju numer 11 nie oddaje fotelu lidera nikomu. Przeciwnikiem i zarazem finalistą turnieju został Adam Wisz, numer trzy rankingu zaliczył bardzo udany turniej pomimo porażki w finale. Po drodze dał lekcje równie ciekawym personom bilardowym jak on sam. Już na początku Krzysztof Śliwiński nieco później Michał Soliński, Robert Pecka oraz Krystian Tanasiewicz. Żadne z tych nazwisk nie jest zwykłe oraz nieznane nikomu. Adam jednak już nie raz pokazywał swój duży bilardowy kunszt na niebieskich suknach i podobnie stało się tym razem. Jeśli chodzi o bohatera wieczoru na dzień dobry dostał szybki łomot od Sebastiana Hołówki (0:4) ale szybko odnalazł się na lewej stronie drabinki turniejowej odprawiając z kwitkiem Bogusława Koszelę kolejno Adama Cebulaka Sławomira Bratka oraz... ponowne spotkanie z Sebastianem Hołówko w rundzie ćwierćfinałowej okazało się udane dla Piotra. Szybka odpowiedz za mecz z pierwszej rundy, i Piotr z wynikiem 4:2 mógł szykować się do półfinału z Sebastianem Ziębą, któremu oddał tyle samo partii co "Sebie". W turnieju wzięło udział 20 zawodników i spośród nich obok stałych bywalców w ćwierćfinale po raz kolejny mogliśmy ujrzeć Huberta Barana, Roberta Peckę oraz wspomnianego Sebastiana Ziębę, którzy swój udział zakończyli ponownie na piątych miejscach. Same półfinały dość wyrównane i obaj faworyci nie zawiedli, Adam i Piotrek pokazali bardzo stabilny i rozważny bilard i wygrali nawet tym samym stosunkiem swoje mecze, oddając tylko dwie partie przeciwnikom. Najważniejszy mecz wieczoru jednak był nieco inny, Piotrek oddał tylko jedną partię Adamowi i za wiele szans nie dał, aby ten mógł się odbudować. Przy tak doświadczonych zawodnikach niewiele potrzeba aby rozstrzygnąć spotkanie przy dwóch lub trzech błędach przy stole. Tak też się stało i ostatnią eliminacyjną ósemkę wbija Piotrek, co umacnia go na szczycie rankingu i zdecydowanie dodaje pewności siebie przy kolejnych startach w odmianę 9 bil, którą jak sam mówi że bardzo lubi.

Jackpot nadal nie rozbity, kwota gromadzi się coraz większą i nikt nie znalazł sposobu aby się o nią upomnieć. Być może w tak bardzo lubianą przez graczy „dziewiątkę” uda się przy końcówce II edycji cyklu rozbić bank.

Tymczasem gratulujemy wszystkim uczestnikom i dziękujemy za obecność, oraz zapraszamy na kolejną eliminację, graną już w odmianę 9 bil w naszym klubie oczywiście we wtorek.

Do zobaczenia przy stołach!

Jerzy Gonet