Hat-trick, czyli Sebastian Krupa wygrywa trzeci raz z kolei

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

75398233 2669507289754102 7863275079554039808 oTego dawno nie było – po raz trzeci z rzędu poniedziałkowe zawody wygrał ten sam zawodnik. Dokonał tego Sebastian Krupa, który w finale siódmego turnieju „Nie lubię poniedziałków – Stół na pół” pokonał Jana Cyrula.

„Seba” nie wygrywał tak zdecydowanie jak tydzień temu (cztery mecze po 3-0), ale przesadnych problemów z wygrywaniem nie miał.

W swoim pierwszym meczu poradził sobie ze Sławomirem Pasternakiem (3-1), następnie nie pozwolił wygrać żadnej partii Dariuszowi Buczyńskiemu. W tym momencie był już w półfinale. W nim trafił na Huberta Barana. W turnieju nr 6 ograł go w finale 3-0 i tym razem nie było inaczej.

Jan Cyrul w pierwszej rundzie wygrał 3-1 ze wspomnianym Hubertem, następnie do zera pokonał Łukasza Pasternaka. W meczu o półfinał popularny „Johny” nie musiał się pocić, bo Janusz Stawarz do gry nie stanął (obowiązki zawodowe).

W półfinale Janek zmierzył się z Romanem gałuszką. Był faworytem, aczkolwiek nie takim mocnym, ponieważ pan Roman wcześniej sensacyjnie pokonał daleko wyżej notowanego Jacka Pańczaka. „Johny” sprostał jednak zadaniu i pokonał przeciwnika 3-1.

W finale gra początkowo była wyrównana. Obaj zawodnicy wygrali po jednej partii, a w końcówce trzeciej wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że wygra Janek. Niestety, przy wbiciu ostatniej bili wpakował do łuzy także białą i Sebastian miał otwartą drogę do celu. Skorzystał z okazji i wygrał cały mecz 3-1.

- Nie grałem tak dobrze jak we wcześniejszym turnieju, ale tez nie było źle. Janek mógł mnie mocniej przycisnąć w finale, w trzeciej partii podał mi niechcący rękę, co na pewno pomogło mi w wygranej – ocenił Sebastian, który tym samym umocnił się na pozycji lidera rankingu zawodów.

Zgodnie z nowymi regułami do Jackpota ponownie mogło być wylosowanych aż trzech bilardzistów. Tym razem los wskazał na Sebastianą Hołówkę, następnie na Sławomira Pasternaka i w końcu na Jana Cyrula. Największe szanse na sięgnięcie wygraną miał Janek. Po rozbiciu grał kombi jedynkę na dziewiątkę. Niestety, brakło precyzji i finansowa pula nadal jest nienaruszona.

Po weekendzie turniej nr 8. Początek – godzina 18. Zapraszamy!

 

Udostępnij
Copyright © 2019 Sportowy Klub Bilardowy Ósemka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.